Bo grunt to zdrowie

Przed chwilą zjadłam swojego ostatniego cukierka. Silną wolę ciężko wypracować, ale chcę się podjąć tego zadania za wszelką cenę. 
Jak tytuł posta nam wskazuje: grunt to zdrowie. Troszkę o sobie opowiem pod tym kontekstem ;)
Odkąd skończyłam 14 lat, marzyłam o szczupłej sylwetce. Próbowałam (wtedy jak mi się zdawało) wszystkiego. Dopiero koło stycznia tego roku zaczęłam ćwiczyć, później wprowadziłam zdrowy tryb życia. Powiem szczerze, że efekty było widać już po trzech miesiącach ćwiczeń! Byłam z siebie taka dumna, ale wszystko ja sama zniszczyłam. Zaczęłam podjadać między posiłkami, potem doszły egzaminy do liceum i bierzmowanie, co niesie za sobą spotkania w kościele i bardzo bardzo mało czasu, nie miałam go w ogóle na ćwiczenia. Powiedziałam wtedy sobie, że od wakacji znów zaczynam ćwiczyć ale cóż nie wyszło mi, a dlaczego? Bo jestem strasznym LENIEM, tak jestem leniem, okropnym. Wczoraj jednak zobaczyłam swoje odbicie w lustrze i postanowiłam coś ze sobą zrobić. Muszę zacząć myśleć pozytywnie, częściej się uśmiechać, jeść zdrowo i ćwiczyć. Niektórzy bliscy mówią mi, że mam obsesję na punkcie swojej wagi (a ja tak naprawdę się nie ważę tylko mierzę), ale głównie chodzi o wygląd mojego brzucha bo to mój największy kompleks od dzieciństwa. Na siłownie mnie nie stać, muszę myśleć realistycznie. Zbliża się szkoła, idę do liceum, czas zadbać o swoje zdrowie, wziąć się w garść, zerwać ze złymi nawykami. Swoją metamorfozę zaczynam od teraz, od tej chwili, kiedy to piszę coś już się we mnie zmienia. Biorę pod uwagę to, że będzie ciężko, że będę miała chwilę załamki, że będzie dużo nauki (nie tylko w szkole ale i w całym życiu) ale nie mogę się poddać. Posty będę dodawać tak często jak mogę, będzie to taki w swoim rodzaju pamiętnik, lecz nie do końca, chyba tutaj będzie wszystko ;D 
Zacznijmy więc od moich wymiarów. Mierzę 167 cm wzrostu. Jak już mówiłam nie ważę się, więc moje wymiary to:

  • talia - 74 cm
  • brzuch - 77 cm
  • biodra - 85 cm
Wiem, jestem młoda, rozwijam się, ale czemu metamorfozy nie zacząć od teraz? Walczcie ze mną o lepsze samopoczucie i jutro, a w przyszłości podziękujecie samej sobie! :





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz